Informacje

Daniel Obajtek odrzucił zarzuty, które padły dziś z ust Donalda Tuska / autor: Fratria / AW / X /@DanielObajtek
Daniel Obajtek odrzucił zarzuty, które padły dziś z ust Donalda Tuska / autor: Fratria / AW / X /@DanielObajtek

Obajtek do Tuska: „Ma Pan złe informacje”

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 5 marca 2024, 18:30

  • Powiększ tekst

Były prezes Orlenu Daniel Obajtek zaprzeczył, jakoby wynajmował detektywa za ponad 1 mln zł, o czym informował wcześniej premier Donald Tusk. Według Obajtka, podana przez szefa rząd kwota to koszt ochrony, przyznanej mu przez radę nadzorczą koncernu.

Jak oświadczył we wtorek na konferencji prasowej premier Donald Tusk, były prezes Orlenu Daniel Obajtek podpisał m.in. zlecenie dla detektywa, którego zadaniem były „identyfikacja i udokumentowanie działań wobec nieuczciwych konkurencji wobec PKN Orlen, w tym identyfikacja źródeł ujawniania informacji dotyczących funkcjonowania koncernu„.

Detektyw zajmował się śledzeniem posłów opozycji, m.in. Marcina Kierwińskiego, Jana Grabca czy europosła Andrzeja Halickiego - stwierdził Tusk, dodając, że na te usługi detektywistyczne Orlen wydał ponad 1 mln zł.

„Kategorycznie zaprzeczam. To kłamstwo”

Kategorycznie zaprzeczam doniesieniom, żebym wynajmował jakiegokolwiek detektywa do śledzenia jakichkolwiek posłów. To kłamstwo” - napisał Obajtek na platformie X.

Jak dodał, premier Tusk podał „kwotę za ochronę, którą przyznała mi Rada Nadzorcza koncernu w czasie, gdy realizowaliśmy strategiczne procesy połączenia”. „Taka ochrona była standardową praktyką, stosowaną również przez Jacka Krawca (były prezes PKN Orlen z czasów rządów PO-PSL - PAP). Ma Pan złe informacje” - stwierdził.

»» O atakach na Daniela Obajtka czytaj tutaj:

Ataki nie ustają. Były prezes Orlenu odpowiada

Były prezes Orlenu o najważniejszym zadaniu: wykonane!

Wątpliwości wokół szwajcarskiej spółki Orlenu

Drugim wątkiem „orlenowskim” poruszonym przez premiera na wtorkowej konferencji prasowej była działalność Orlen Trading Switzerland, zajmującej się handlem produktami naftowymi. „Istnieją uzasadnione obawy, że w związku z działalnością szwajcarskiej spółki Orlenu, Polska będzie narażona na poważne kłopoty” - oświadczył premier Donald Tusk.

Mimo ostrzeżeń kierowanych pod adresem członków rządu Mateusza Morawieckiego jeśli chodzi o charakter, obsadę i działalność tej spółki, nie zdecydowano się na skuteczną interwencję” - mówił Tusk na konferencji prasowej. „Istnieją uzasadnione obawy, że w związku z działalnością tej spółki, Polska będzie narażona na bardzo poważne kłopoty” - dodał. „Obawy tych, którzy ostrzegali władze przed działalnością i charakterem tej spółki będą w najbliższych dniach przedmiotem poważnych analiz i poważnych działań” - stwierdził również szef rządu, nie podając żadnych szczegółów.

Orlen Trading Switzerland zajmuje się handlem produktami rafinacji ropy i produktami petrochemicznymi. Zgodnie z informacją zamieszczoną na jej stronie, dostarcza zarówno produkty pochodzące z pięciu rafinerii Orlenu, ale także od innych wiodących światowych dostawców - zarówno prywatnych jak i państwowych.

PAP, sek

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Płynie rzeka aut z importu

Wiatrakowy blamaż może uderzyć w rząd

Ochrona klimatu. Polska nie spełni oczekiwań Brukseli

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych