Analizy

Thomas Jordan, prezes SNB, banku centralnego Szwajcarii / autor: PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER
Thomas Jordan, prezes SNB, banku centralnego Szwajcarii / autor: PAP/EPA/MICHAEL BUHOLZER

Szwajcaria szokuje rynki finansowe

Bartosz Sawicki

Bartosz Sawicki

fintech Cinkciarz.pl

  • Opublikowano: 21 marca 2024, 11:41

    Aktualizacja: 21 marca 2024, 11:45

  • Powiększ tekst

Szwajcarski Bank Narodowy wychodzi przed szereg i tnie stopy procentowe jako pierwszy z banków centralnych gospodarek rozwiniętych. Koszt pieniądza został zredukowany o 25 pb z obowiązującego od czerwca ub.r. poziomu 1,75 proc.

Obniżce na marcowym posiedzeniu przypisywano około 25-proc. prawdopodobieństwo, więc odważny ruch SNB uderza we franka. CHF/PLN spadając w kierunku 4,40 osiąga najniższe poziomy od czerwca 2022 r. Wówczas szwajcarscy bankierzy centralni również zszokowali rynek bez wcześniejszej zapowiedzi, podnosząc stopy na miesiąc przed EBC, czym wywołali falę umocnienia CHF.**

Inflacja w Szwajcarii jest pod kontrolą. Dynamika CPI wynosi obecnie 1,2 proc. r/r i jest najniższa od jesieni 2021 r. Wskaźnik ostatni raz wartość powyżej 2 proc. r/r przybrał w maju ub.r. Od tego czasu plasuje się poniżej celu Szwajcarskiego Banku Narodowego. Władze monetarne zakładały, że wzrost cen może na początku tego roku nieznacznie przyspieszyć. Przemawiał za tym spodziewany wzrost rachunków za energię elektryczną, czynszów, ale także podwyżka podatku VAT. Podstawowa stawka została od 1 stycznia podniesiona z 7,7 do 8,1 proc., a obniżona z 2,5 do 2,6 proc. Jak dotychczas przyspieszenie inflacji nie zmaterializowało się i nic nie wskazuje, by w najbliższych kwartałach ceny konsumenckie miały ponownie rosnąć w tempie przekraczającym 2 proc.

»» O szefie szwajcarskich finansów czytaj tutaj:

Ostatni taniec prezesa Jordana

Szybsze opanowanie inflacji niż w innych gospodarkach rozwiniętych sprawiło, że SNB ponownie nie oglądał się na EBC i szybciej niż inne banki centralne rozpoczął obniżki. Wydaje się, że możliwe jest cięcie stóp o 25 pb na każdym z trzech pozostałych tegorocznych posiedzeń. Luzowanie polityki pieniężnej to nie jedyna dobra informacja dla frankowiczów. Kurs szwajcarskiej waluty w końcu zaczyna podlegać trendowi spadkowemu, który przyspieszył po dzisiejszej decyzji. W minionych latach władze monetarne były zaniepokojone, że inflacja może wymknąć się spod kontroli i dążyły do umocnienia CHF. Teraz, gdy wzrost cen został opanowany, preferencja ta odeszła do lamusa, czego dowodzi także dzisiejszy śmiały ruch.

Prognozy walutowe fintechu Cinkciarz.pl zakładają niezmiennie, że frank powinien w najbliższych dwunastu miesiącach zrównać się wartością z euro. Wspinaczka EUR/CHF do parytetu powinna iść w parze z zachowaniem przez złotego siły, co zepchnie w tym roku CHF/PLN poniżej 4,30.

Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych